Subskrybuj nasze wpisy
Bądź na bieżąco z nowościami w naszych materiałach, które publikujemy na blogu.

Zabieram Was dzisiaj w niedaleką krainę wschodniej części Jeziora Garda

Dokładnie w góry które często odwiedzamy. Region Narodowego parku Lesinia. Założony w 1990 roku, obejmuje ponad 10000 hektarów na płaskowyżu Gór Lessini. Spektakularne są krasowe zjawiska i różne pomniki przyrody, jak otchłań Spluga della Preta, jeden z najgłębszych we Włoszech. Park obejmuje rozległą sieć szlaków pieszych rowerowych lub na konnych. Dla wielu zaletą bedzie możliwość wjazdu autem na wysokość ponad 1500mnmp. Pozwala to zaznać w zasadzie dla każdego pięknych widoków dojściu nawet z wózkiem do licznych schronisk tzw rifugio.

My upodobaliśmy sobie Rifugio Castelberto http://www.rifugiocastelberto.it
położonego na 1745mnp z naprawdę super widokami i mega kuchnia.

Polecamy regionalne gnocchi i sery. Całość górskiego krajobrazu w sezonie letnim wypełniają krowy, – tak te wyglądające jak w reklamie Milki z Alpejskich gór. Jak dla mnie to takie magiczne miejsce.

Lubię gory, nawet bardzo. Lubię chodzić od niedawna też jeździć rowerem. Tu natomiast jest jeden fajny plus, możliwość wjazdu autem dość wysoko. Daje to pewnego rodzaju teleport z dolnych części codziennego świata w zaledwie pół godziny na szczyty z mega widokami.

Latem szukamy tam chłodu. Bo różnica temperatur jest spora, a po wielu tygodniach skwaru na dole naprawdę brakuje rześkiego powietrza. Zimą natomiast wysokiego śniegu i równie bajecznych widoków. Oczywiście fajne jest też wchodzenie jak dla przykładu na Monte Baldo, które też doczeka się swojego opisu na stronie. Tu natomiast powtórzę się określając to miejsce leniwym. Wjeżdżasz autem, wysiadasz i jesteś w wysokich górach z bajecznymi widokami.

My przez dostępność dla „każdego” w schronisku zorganizowaliśmy dla naszego Olka pierwsze urodziny, innym razem znajomi wpadli na pomysł zdjęć po-ślubnych. Bo gdzie indziej dostać się w sukni i gajerku niż w takie miejsce z widokami a widoki jak na załączonym filmie, szał. Ciekawym zjawiskiem jest też fakt że jeśli na dole są chmury i pogoda jak pod psem nie oznacza że że gorze jest tak samo.

Już przy wjeżdżaniu autem było wrażenie jakbyśmy startowali samolotem który w pewnym momencie przebił się przez chmury i ukazał błękitne słoneczne niebo. Ja pogodę sprawdzam z linku na stronie schroniska.


Dotyczy ona całego regionu, jest też kamera internetowa co pozwala ocenić stan na żywo. Szlaki wyznaczone żwirowymi drogami, którymi w niższych partiach jeżdżą (stety, niestety) auta, wyżej natomiast rowery, konie.

Jeśli stacjonujecie nad Gardą zasięg krainy macie w czasie drzemki dziecka albo dwóch odcinków Pidżamersów. Pójdę jeszcze o krok wyżej, jeśli macie kampera albo możliwość wynajmu na dzień dwa to petarda by wjechać tam zostać na noc i obudzić się na krańcu świata 💪🏻💪🏻.

Wjechałem tam też rowerem o tym będzie inny wpis i materiał.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *