Monte Baldo pojawia się w naszych wpisach na wiele sposobów.

Wcześniej opisywałem wejście, które oceniłem że jest dla każdego. Choć po odkryciu tego chyba powinienem tamto zmienić. I nie dlatego, że okazało się nie dla każdego, tylko w przypadku tego zabrakło mi słów.

Warto dodać, że masyw Monte Baldo to kila wierzchołków, a ten najwyższy Valdritta (2218 m n.p.m) łatwiej jest właśnie zdobyć powyższym wejściem. Zlokalizowany jest bardziej w południowej części masywu.

Aktualnie opisywane wejście 30 minut, dotyczy miejsca gdzie wjeżdża kolejka z Malcesine.

Dlatego to też świetna alternatywa dla każdego, kto nie chce np. wydawać kilku dziesięciu euro na wjazd kolejką, a przede wszystkim dla tych co wolą zdobywać góry o własnych siłach.

Nie zaprzeczam, że kolejka jest ble, bo oczywiście ma swoje zalety i świetnie służy.

Wyrażam tylko opinię, że jeśli mogę sam gdzieś wejść czerpiąc dla siebie przyjemności to to robię.

Monte Baldo piesze podejście dla każdego.

Jak wejść na Monte Baldo ?

Dróg jak widzicie jest wiele, dłuższa i bardziej wymagająca trasa, lecz do pokonania dla każdego. Kolejka górska i łatwa przyjemna piesza trasa, którą można pokonać nawet w wózkiem i dziećmi.

W tym materiale zabieram Was na tą ostatnią. Ta różni się od wcześniej opisywanych, ponieważ zlokalizowana jest po wschodniej drugiej stronie góry. Czyli po drogiej stronie niż Jezioro Garda.

Do punktu startu w miesiącach wakacyjnych można dojechać samochodem.

No właśnie, by nie przedłużać, gdzie jest start ?

Samochód zostawiacie, albo próbujecie zaparkować właśnie na tym parkingu. W sezonie, polecam, szczególnie w weekendy przyjechać tutaj możliwie wcześnie.

Przez swoje położenie, parking ten nie oferuje dużej ilości miejsc, a samochód raczej będziecie upychać gdzieś na poboczu drogi dojazdowej.

W tym przypadku, polecam solidnie zabezpieczyć koła (kamienieniem), i skręcić kierownicę tak – jakby hipotetycznie auto miało zacząć zjeżdżać by bezpiecznie zatrzymało się gdzieś w krzakach.

To jest też świetne miejsce by np. polować kamperem (tym z mniejszych) nie polecam wjeżdżać tam większymi.

By zostać na kilka dni i zdobywać górę z kilku stron czy po prostu spędzić tam czy w okolicy w fajnych warunkach.

Tutaj zaczynacie swoją przygodę zdobywania góry, choć pewnie dla wielu zaczęła się ona od momentu podjazdu samochodem.

Ten, a konkretnie ta – bo droga, momentami może być „stresująca” dla osób z mniejszym doświadczeniem do podróżowania krętą górską drogą.

Pamiętaj, że przebywać będziesz na wysokości ponad 1500 metrów, a ukształtowanie terenu w takich warunkach czasem wymaga wąskiego przejazdu i konkretnych nachyleń i zakrętów.

Piesze wejście na Monte Baldo

Jeśli zaparkujecie w miejscu z mapki powyżej, nie ma możliwości wejść na górę inaczej, po prostu trzymasz się żwirowej drogi, która jest kontynuacją asfaltowej którą wjeżdżaliście.

Podczas naszego pierwszego podejścia z tyłu głowy mieliśmy zmieniającą się pogodę. Po południu prognozowane były burze i deszcz.

Oceniliśmy natomiast, że będziemy na tyle blisko auta, że nie będzie to duże ryzyko, po prostu najwyżej zmokniemy.

Ale jak wiadomo wyjście z dziećmi, które wyjątkowo wyczuwają chęć pośpiechu i jak wiadomo chętnie w takich sytuacjach współpracują. Nasza wycieczka już po pierwszych kilku metrach skazana więc była ilością emocji na nie powodzenie.

Monte Baldo z dziećmi

Dodatkowo podróżując już trochę po tym regionie, wjeżdżając nawet tą drogą kilka dni temu rowerem – jakoś trudno było mi sobie wyobrazić, że rzeczywiście będzie to 30 minut.

Szczerze to wydawało mi się, że będziemy tam wchodzić dużo dłużej.

wejście na Monte Baldo

Droga jak widać na powyższym zdjęciu, nie wygląda na trudną i wymagającą. W większości to żwir i łagodne podejście.

Chociaż jak wspomniałem dla dzieci, wyczuwające napięcie i chęć zdobycia czegoś nie widząc w tym swojego interesu, oczywiście nieświadomie rzucają rękawice do walki by utrudnić tą łatwą przygodę i zdobycie kilku zdjęć ze szczytu bez chmur.

Monte Baldo, piesze wejście dla każdego

Oj co mieliśmy przerw i przystanków, pytań i opowiadań.

A dlaczego, a po co, a gdzie, a kiedy itd..

I rzeczywiście wracając do tych momentów po wielu miesiącach, jakoś trudno przenieść mi towarzyszące tego dnia emocje.

Monte Baldo z rodziną

To doskonale pamiętam, jak byłem już wściekły po kilku minutach, bo zależało mi na dobrych momentach i chwili pogody na szczycie, a jakby 3 i 7 latka trudno to przyswajała.

Monte Baldo wejście dla każdego

Dlatego, wziąłem sprawy w swoje ręce – i dosłownie na ręce. Okazuje się, że jak rozdzielić takie dwie jednostki sprawiające „problem” to chód, przyśpiesza i można postawić dziesięć kroków jeden za drugim.

Choć nie powiem, też bywała walka, że młody chce do Mamy.

Ta oczywiście radzi sobie by przenieść go z łózka do łazienki, albo podnieść jak upadł. Natomiast niesienie go i to pod górkę to już rzeczy niemożliwe.

Aleksander konkretnie idzie w moją stronę wzrostem i wagą 😉 i myślę sobie, że zanim zacznie szkołę to doścignie Paulinę wzrostem przynajmniej.

Monte Baldo alternatywa dla kolejki górskiej.

I cyk jeszcze kilka zdjęć z rodziną, co by pamiątka była i uśmiechy do obiektywu. Ale czego nie robi się dla tych małych stworzeń i wielkiego uczynku. Przecież to wszystko dla nich 😉

A naprawdę to z dziećmi staramy się spędzać większość chwil, wydaje mi się że jak na razie można to warto. Dlatego zabieramy je na większość naszych wycieczek, rowerem czy spacerowo. I skłamałbym jeśli stwierdzę, że zawsze to sama przyjemność. To gdzieś przecież w sercu dobrze wraca się nawet i do takich zdjęć.

Świadomości że jednak te wspólne chwile dla każdej strony są bardzo ważne.

Gdzie w góry nad Jeziorem Garda

Masyw Monte Baldo to bardzo dużo możliwości, dla każdego. Znajdziesz tutaj wiele sposobów na spędzanie wspólnego czas, inną alternatywą również we wschodniej części jest poniższa propozycja.

Wracając na naszą trasę, mieliśmy już ponad 15 minut trasy, a pewnie więcej sprzeczek i słownej wymiany – ta oczywiście potrzebna jest w takich wyprawach, wprowadza jakże czystą atmosferę w wyjątkowo czystym i pięknym krajobrazie 😉

Idąc na górę, miniecie kilka oznaczeń innych szlaków – te nie są wymagające i jak widać na powyższym obrazku ograniczają się do kilku nastu minut – to ciekawa opcja by rozszerzyć swoją trasę.

Przypominam my podczas tego wyjścia nie mieliśmy takiej możliwości, bo startując z auta, prognoza zapowiadała pogorszenie pogodny za ok godzinę na górze. Planowe wejście ok 30 min, a mieliśmy już kilka przerw i dyskusji.

Monte Baldo, widok na Jezioro Garda

Dotarliśmy, zdążyliśmy – to był sukces. Zależało mi na tym zdjęciu i widoku.

Bardzo lubię patrzeć z góry na nasz region, na Jezioro Garda. Monte Baldo daje wspaniałe warunki by podziwiać właściwie cały region. Punkt w którym właśnie się znajdziecie daje możliwość zobaczenia większości powierzchni Jeziora Garda.

To dokładnie to miejsce gdzie przyjeżdża kolejka z Malcesine.

To naprawdę wyjątkowa możliwość i opcja by wejść tutaj bezpiecznie również z dziećmi o własnych siłach, zjeść obiad w restauracji na górze lub wypić nawet kawę, herbatę.

Nasza przygoda dotyczyła historycznego okresu z Covidem, dlatego gastronomia była mocno ograniczona i sami nie chcieliśmy, dlatego byliśmy przygotowani z własnym prowiantem.

Zresztą, pochodzimy z takiej grupy ludzi, że najlepszym momentem właśnie jest w takich przypadkach otwarcie własnego termosu, wody, tabliczki czekolady i zjedzenie tego co wtargało się na górę.

Zgodnie z prognozami, nasza pogoda zaczęła psuć się. Dlatego nie spędziliśmy na górze dużo czasu, choć to nie o to w tym wszystkim chodzi.

Spędziliśmy kilka chwila razem, nauczyliśmy się pewnie dużo nowych rzeczy, zdobyliśmy przede wszystkim razem kolejny szczyt najwyższej góry naszego regionu Jeziora Garda.

Co robić na górze ?

Jak napisałem wcześniej, pogoda przegoniła nas z góry, jestem pewien, że dosłownie chwilę po naszym zejściu ze szczytu zaczął tam padać deszcz.

Natomiast miejsce to daje ogrom możliwości i spędzenie w zasadzie tam całego dnia.

Wchodząc proponowaną przez nas trasą, dojdziecie do wyciągu kolejki. I teraz mając go na przeciw siebie, można udać się albo w lewo – wtedy będziecie zdobywać kolejne szczyty masywu z opcją również dojścia do tego najwyższego oddalonego trochę bardziej na południe.

Albo np. skręcić w prawo i iść łagodną drogą z widokiem na Jezioro Garda.

Ta druga opcja z dziećmi czy z mniejszą formą jest naprawdę świetną opcją. Trochę żałuję, że nie mogliśmy już tego zrobić. Ale jestem pewien, że jeszcze tam wrócimy. Może z rowerami – to było by coś. W końcu to na górę, mogę nawet wnieść lub wjechać z tymi dziecięcymi, a przygoda i warunki do jazy na szczycie są również dla dzieci.

To piękne polany gdzie ludzie jeżdżą na rowerach, skaczą na paralotni, biegają, siedzą i patrzą przed siebie.

Monte Baldo i Jezioro Garda

Podsumowując

Rzeczywiście zajęło nam to niespełna 40 minut, także oceniając ilość przerw emocji i dyskusji po drodze mogę z powodzeniem stwierdzić, że w normalnych warunkach wejście bez problemu zajmie Wam ok 30 minut.

Tak na górze jest petarda, pięknie, magicznie, i wyjątkowo. Ale to wiedzieliśmy zdobywając ten szczyt z kilku innych stron. To wejście tutaj, jest o tyle wyjątkowe, że wchodząc na górę idziemy od drugiej strony niż Jezioro Garda – od wschodniej.

Dochodząc na szczyt oczom ukazuje się cały region, przestrzeń i to jest MEGA WOW.

Dla mnie, widok na zachodnią część Jeziora Garda jest ciekawszy przez zróżnicowane górskie szczyty tamtego regionu.

Czy można tam z dziećmi ? – tak ja myślę że nawet trzeba, jeśli nie macie swoich, zabierzcie czyjeś 😉

Pomimo, krótkiego wejścia zaplanuj sobie tutaj cały dzień. Na górze jest naprawdę tak dużo atrakcji, pięknego widoku, że warto spędzić tutaj trochę czasu.

Postarajcie się wejść na szczyt możliwie jak najwcześniej do południa. Im później, szczególnie w ciepłe dni powietrze zaczyna robić się mgliste i mniejsza widoczność.

Monte Baldo widok na Riva del Garda i Torbole
Monte Baldo wejście piesze dla każdego.
Pamiętajcie by podczas wycieczki psa trzymać na smyczy.

Monte Baldo z psem

Tutaj już schodzimy, pamiętajcie by podczas wycieczek nie tylko na Monte Baldo swoje czworonogi trzymać na smyczy, albo przynajmniej nie spuszczać ich z oczu.

Psy we Włoszech są bardzo mile odbierane i tu nie chodzi o ludzi, a o zagrożenia jakie mogą spotkać je w górach. Szczególnie tak dużych.

Inne zwierzęta i niebezpieczeństwo że spadną z jakiegoś urwiska. Nie wyhamować, poślizgnąć się.

W tak wysokich górach, miejscach które nie znacie to ogromne ryzyko.

Tym czasem my wracamy do domu, wszyscy po solidnej dawce świeżego powietrza usnęli. Mi też jak widać mało brakuje.

Zapraszam Was do wielu innych naszych odkryć w regionie Jeziora Garda. Skorzystaj z menu na górze bloga, wybierz kategorię, albo po skorzystaj z wyszukiwarki – znajdziesz ją po prawej stronie przy lupce.

Tym czasem zostaw swój ślad, komentarz lub udostępnij treść w swoich profilach społecznośniowych.

Zapraszamy też na naszego Instagrama, gdzie na bieżąco wstawiamy codzienne relacje, zdjęcia, filmy.


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *