VW California to jeden z kultowych kamperów. Do tego lidera w produkcji samochodów niemieckiego koncernu, giganta, popularnej marki Volkswagen.

Dodatkowo wersja Beach, czyli ta, której używaliśmy, pełni funkcję busa – czyli jest pełno prawnym samochodem do przewozu osób – aż siedmiu.

VW California. O co tyle krzyku ?

Ano, o funkcjonalność samochodu, funkcje użytkowe tego auta.

Kiedyś, najważniejsze dla mnie było to, by auto było dynamiczne i miało sportowo zajebisty wygląd. I nie koniecznie szedłem w stronę Lamborghini czy innego Porsche.

Całkiem dobrze wyglądają wersje GT, np BMW 😉

Dziś, kiedy na pokładzie mam dzieci od A do Z, pełnoprawną żonę i psa, szukam trochę innego środka transportu niż trzy drzwiowe niskie auto.

Jakiś czas temu jak prywatnie przesiedliśmy się z aut typu kombi do minivana czyli w naszym przypadku poczciwej Cytrynki w wersji C4 picasso. Wysoko położone fotele bez problemu pozwalają zapiąć młodzież w foteliku nie nachylając się do kostek.

Baaaa…dzieciaczki, swobodnie mogą stanąć w aucie, co oczywiście przydaje się niejednokrotnie. Ilość schowków, bagażnik, totalnie niezależne fotele również w tylnym rzędzie pozwalają jedno oczko w głowie trzymać bliżej fotela rodzica – bo np jest stolik i ta lubi układać sobie na nim lalki.

Albo całkiem odwrotnie, by odsunąć je możliwe daleko by postawić fotelik tyłem do kierunku jazdy.

Auto, wszystko zależy jaką funkcję ma pełnić.

No i właśnie, na tapecie pojawia się VW California.

Bardzo, bardzo użytkowy samochód wypoczynkowy Volkswagena

VW California funkcje użytkowe samochodu

Dla każdego – dosłownie i dlaczego ??

Z wielu powodów. Niewątpliwie zaletą tego pojazdu jest to że już nie jest to zwykłe auto osobowe bo przypominam że na pokładzie jedzie 7 osób i wciąż ma spory bagażnik, a przede wszystkim pełno wymiarowe fotele.

Ale daje możliwość spania dla 4 osób, a w naszym przypadku i małego psa.

Dodatkowo pozwala na bezpieczne przewożenie 4 rowerów.

Czyli zamienia nam się w mały kamper.

Już nie osobówka, jeszcze nie kamper.

Dlaczego jeszcze ?

bo brakuje tam np toalety, prysznica, kuchenki.

Ale…. to są rzeczy, które np. VW California umożliwia „dostawić” czyli zamontować do klapy z tyłu namiot, powiększając już duże auto.

Kuchenkę wiadomo można mieć przenośną.

Ale z drugiej strony, wybierając się na noc, dwie czy trzy w góry, czy na wyposażony kemping potrzebujemy po prostu łóżka.

Tyle. I to mamy, dodatkowo mamy ten komfort że wjedziemy w zasadzie na każdy parking. A to bardzo ważne.

Jak wiadomo dużym minusem wielu kamperów są wymiary, przede wszystkim wysokość, często ponad 3 metry.

California w podstawowej wersji ma kilka centymetrów ponad 2 metry, czyli teoretycznie wjeżdża pod każdym szlabanem – te bywają jak wiemy na parkingach w miejscach tzw turystycznych, ale nie tylko.

Dlatego nasza California prowadzi się jak zwykłe auto osobowe. Fotele, wyposażenie, pozycja za kierownicą naprawdę daje poczucie prowadzenia zwinnego i niewielkiego auta.

Jakie są nasze pierwsze wrażenia dla VW California T6

VW California w swoim dzikim środowisku

Na auto czekaliśmy totalnie bez żadnych oczekiwań.

Wiedziałem tylko, że będzie fajnie oklejone, to w przypadku modeli naszego partnera 4 FUN Factory jest zrobione naprawdę rewelacyjnie.

Po otwarciu drzwi i podniesieniu dachu otwiera się niesamowita przestrzeń. Auto, które otrzymaliśmy i które mamy w ofercie to nowe samochody.

Ten konkretny dwulatek jest bardzo dobrze wykończony w środku.

wnętrze VW California T6

W pierwszej chwili, trochę zaskoczony byłem twardymi plastikami i wykończeniami.

Ale z drugiej strony myślę sobie że dużo łatwiej utrzymać właśnie takie w czystości i dobrym stanie niż te miękkie, które po prostu nie wytrzymują np słońca jakie mamy we Włoszech. I wiem to z własnego doświadczenia. Więc cofam ten, powiedzmy mały minus.

Tych więcej podczas naszego miesiąca używania nie znalazłem. Naprawdę.

Auto jak wspomniałem prowadzi się rewelacyjnie.

Automatyczna skrzynia biegów, którą początkowo musiałem „zapamiętać”, wiemy o historiach lewej nogi – którą czasem warto przywiązać. ( na codzień jeżdżę manualną skrzynią)

Tutaj nie miałem z tym problemu. Nie wiem czy chodzi o jej ułożenie na podłodze, czy co. Natomiast ani razu nie szukałem sprzęgła.

Fakt że podczas ruszania trzeba nauczyć się odpowiednio naciskać gaz, którym warto też pracować inaczej niż przy przełożeniach manualnych, ale to normalne rzeczy. Zresztą, pamiętajcie że tutaj ciągle mówimy o marce VW, tutaj naprawdę wiele rzeczy zobowiązuje.

Lekko i miękko pracujące przyciski, od kierunkowskazów, po przełączniki na desce rozdzielczej. Zainstalowana mapa Europy, wielofunkcyjna kierownica czy możliwość odtwarzania multimediów przez Bluetooth umożliwia np. słuchanie swoich ulubionych utworów np. ze Spotify tutaj nasza playlista włoskich utwórów na 20202)

Dodatkowo auto wyposażone jest w aktywny tempomat. To jest dopiero czad.

Nie wiem czy mieliście przyjemność z tym jeździć, czy macie na co dzień. Jeśli nie, to trudno będzie opowiedzieć to w jednym zdaniu.

Dla mnie to jest system, który powinien być montowany już seryjnie w każdym aucie (być może już tak się dzieje – nie wiem). To już nawet nie chodzi o komfort – do którego zaraz wrócę, ale przede wszystkim bezpieczeństwo.

Komfort podróżowania

Jak wiemy, trasy którymi jeżdzimy są coraz dłuższe.

A co najbardziej wkurza na trasie ? – mnie, operowanie gazem i hamulcem.

Przyśpieszanie, zwalnianie, ci z przodu też różnie jeżdżą. Zdarzają się sytuacje kiedy nagle hamują, a my za nimi nie koniecznie nadążamy. Dlatego jest właśnie ta nowinka, jeden klik i auto jedzie samo. Dosłownie.

Ustawiamy sobie tylko odległość jaką ma zachowywać przed autem z przodu i jazda. Ten system pozwolił mi naprawdę bez większego problemu zrobić trasę ponad 1500 km bez zmian kierowcy. Moim zadaniem było wyłącznie kontrolowanie tego czy systemy działają prawidłowo – czyli nie spaniu ;-P.

Auto bez problemu zwalniało, a też nie jednokrotnie hamowało przed tym co działo się przede mną. Następnie samo nabierało prędkości jaką miało ustawione.

Na początku roku, jeździłem z podobnym tempomatem, ale autem z manualną skrzynią biegów. Proponowany przez nas model VW California to automat, więc dosłownie można zwolnić praktycznie do zera i wrócić do prędkości autostradowych trzymając wyłącznie ręce na kierownicy.

Co ciekawe, w korku na autostradzie, takiej prędkości nazwijmy spacerowej system też działa, czyli wygodna poziom wyżej. Bo co w takich korkach wk…ia najbardziej….. gaz hamulec, gaz hamulec. Tutaj ciach, oczy do przodu i auto jedzie samo.

Co jeszcze? powiedzmy, w kabinie kierowcy i pasażera.

Ilość schowków.

Myślałem że tych mam dużo u siebie w Picasso, ale tutaj jest ich baaardzo dużo.

Szufladki, szufladeczki, zamykane od góry, z boku i te wielkie kieszenie w drzwiach. To też jest czad. Można tam włożyć wszystko na podróż z Desenzano do Katowic – łącznie z butelkami z wodą. Naprawdę.

Przednie fotele

są bardzo wygodne, super sprawdzają się niezależne podłokietniki na obydwie ręce. można usiąść dosłownie jak w wygodnym fotelu pokoju dziennego. Dodatkowo regulowana wysokość foteli pozwala na wygodne rozłożenie i ułożenie nóg.

Oświetlenie

w wersji, którą otrzymujecie od 4 Fun Factory, oświetlenie jest opcji full LED. Oznacza to że na dzień pisania tego materiału, to najlepsze rozwiązanie na rynku. Światła skręcają, pozycjonują się w zależności od ułożenia drogi, włączają, wyłączają, a przede wszystkim są jak żyleta.

I tutaj zrobiło mi się najbardziej smutno jak w nocy musiałem usiąść do mojej wysłużonej Cytrynki z normalnymi żarówkami.

Tylna część robi też wrażenie. Baaaa… bez problemu dotrzemy tam przechodząc pomiędzy fotelami – czyli środkiem. Pierwszy rząd to dwa wyjmowane niezależne fotele. Szerokość między nimi jest taka sama jak tymi z przodu. Również obydwa mają po dwa podłokietniki i oddalone są od bocznych ścianek.

Regulowane są również tyłem do kierunku jazdy. Daje to fajną możliwość posadzenia dzieci np. tyłem do kierunku jazdy. Odwrócenie foteli przodem do tylnej kanapy, rozłożeniem stolika i skonstruowaniem wręcz przestrzeni jadalno wypoczynkowej wraz z tylną kanapą.

Ciekawym rozwiązaniem są

ukryte gadżety,

tj stolik w przesuwnych drzwiach bocznych – te dodatkowo same się dociskają, więc pomimo dużych rozmiarów z ich zamknięciem radzą sobie również dzieci. Dodatkowo krzesła i komplet wypoczynkowy w tylnych drzwiach bagażnika.

Co bardzo jest bardzo wygodne, przechodzenie w aucie, zapinanie dzieci w fotelikach, dostanie się z jednego końca na drugi nie sprawia żadnego problemu.

Miejsca jest naprawdę dużo, a po rozłożeniu dachu, przestrzeń nad głowami powiększa się do tego stopnia, że można swobodnie stanąć.

A co ważne podniesienie dachu zajmuje dosłownie kilka sekund.

Wnętrze VW California po rozłożeniu dachu

Szyby

w tylnej części auta są przyciemniane, a co ważne są bardzo dobrej wielkości. Nie są ani za małe, ani za duże. Idealne. Dodatkowo każde z okien ma zasuwaną wewnętrzną roletę nie przepuszczającą słońca. Co przede wszystkim jest bardzo wygodne w podczas spania i porannego słońca, ale i podróży z dziećmi – chyba każdy, kto z nimi jeździ wie jak ważne jest zasłonienie ich przed słońcem jak już zasną w długiej podróży.

Przestrzeń

wewnątrz jest na tyle konfigurowalna że jeśli mamy wersję 7 osobową, bagażnik oceniam jako większy w dużym aucie osobowym. Ale jeśli wyjmiemy dwa siedzenia ze środkowego rzędu, nasza California staje się 5 osobowa, a bagażnik rośnie trzy lub czterokrotnie – w zależności od tego jak daleko odjedziemy tylną kanapą.

dwupiętrowe auto z kategorią B – VW California t6

W wersji 7 czy 5 osobowej, ustawiamy fotele tak że tworzą one płaską dużą półkę, na której rozkładamy materac na wyposażeniu samochodu. I takim sposobem zyskujemy 2 miejsca do spania. Dodatkowe dwa, pojawiają się po rozłożeniu dachu. Co ważne obydwa łóżka są na tyle długie i komfortowe że nawet ja mając 185 cm wzrostu swobodnie się mieszczę.

Faktycznie, małym problemem może być wejście na górę, ponieważ wdrapujemy się tam po przednich siedzeniach. Ale naprawdę nie sprawiało to przeszkody nie do przejścia. Wręcz przeciwnie, dla naszych dzieci jak byliśmy na noc stanowiło niezłą frajdę. Nawet trzy latek nauczył się tam wchodzić i schodzić samodzielnie.

Co kiedy noce są chłodniejsze ?

Ano, twórcy VW California i to przemyśleli.

Otóż auto wyposażone jest w ogrzewanie postojowe. System uruchamiamy nawet z pilota. Banalnie proste, ustawiamy temperaturę, czas grzania i już.

Przyznaję że działa i nagrzewa środek bardzo szybko. Byliśmy wysoko w górach i temperatura w nocy rzeczywiście mocno spadła. Wystarczyło kliknąć i po kilku minutach wnętrze z powrotem było ogrzane.

wnętrze VW California na dolnym materacu

Co mnie zaskoczyło podczas pierwszej nocy ?

To by nie zamykać auta z kluczyka. Nie wiem dlaczego to zrobiłem, spałem wtedy na górze.

Kliknąłem przycisk na kluczyku, auto się zamknęło. Wszystko było w porządku do czasu, aż ktoś się ruszył, odpalił się alarm, syrena światła, a my na takim specjalnym bezpłatnym parkingu dla takich aut na noc.

Także myślę że wiele osób dookoła obudziło się razem z nami, bo też nie było tak ze od razu wiedziałem gdzie schowałem na noc kluczyki. Więc, auto zamykamy po prostu przyciskiem na drzwiach 😉

Co jeszcze w funkcji kamperowej ?

Zdecydowanie dużo robi zewnętrzna roleta – markiza.

Delikatnie mówiąc to bydle jest. Duża, naprawdę. Rozkładać trzeba na dwa razy, wyposażona w nóżki skutecznie zasłania przed słońcem, w nocy daje fajny klimat.

A nawet w deszczowy dzień pozwoli spędzić czas pod spodem. Naprawdę solidna niemiecka konstrukcja, dodatkowo możliwość śledzi w nóżkach skutecznie zabezpiecza ją przed wiatrem.

Auto w mojej opinii jest bardzo dostosowane do tego by nocować nim na dziko.

Wyposażone w stolik, foteliki, oświetlenie, rozmiary, które pozwolą dojechać nim dosłownie wszędzie uprawniają ten samochód do najbardziej użytkowego pojazdu, którym miałem przyjemność podróżować.

Na co dzień bezpiecznie, wygodnie i szybko pozwoli dostać się do celu podróży, i da dach nad głową i całkiem wygodne miejsca spania na noc. Dodatkowo wyposażenie na piękne śniadanie, czy romantyczną kolację.

śniadanie na wysokości 1800 metrów nad poziomem morza na dziko w Alpach – nie ma sprawy. VW California

Co bardzo ważne, rozłożenie auta zajmuje kilka minut.

I tak samo szybko składa się je do wersji „jeżdżącej”.

Dlatego możemy zatrzymać się nim dosłownie na poboczu drogi i spędzić obiad, kolację czy noc.

Za co jeszcze pokochałem VW California ??

Schowki, pisałem już o nich, ale warto wspomnieć po raz drugi. Jest ich tam bardzo dużo. Każdy fotel wyposażony w swoje duże szuflady, dodatkowo boczne ścianki i drzwi.

Pozwala to dosłownie spakować się do schowków, szuflad i nie zabierać ze sobą toreb. To naprawdę dobra opcja, np podróżując z dziećmi.

Każdy, kto ma przyjemność takich podroży wie ile rzeczy i toreb torebeczek trzeba zabierać ze sobą. Nie boję się chyba zagwarantować że wszystkie te mniejsze poukrywasz bezpiecznie w schowkach, a główną torbę jako szafę zatrzymasz z tylu w bagażniku.

My dodatkowo zabieraliśmy na nasze noclegi i wycieczki VW California, dużą bańkę z wodą 20 litrów. Opcja kranika, i wrzucałem ją na otwartą tylną klapę i był mini prysznic, możliwość umycia rąk.

A propos klapy, ta otwiera się nawet z rowerami na bagażniku. Co prawda przy 4 sztukach potrzebny jest już ktoś by trzymać, by ktoś inny mógł wyjąć rzeczy. Ale z dwoma czy lekkimi trzema swobodnie można obsługiwać bagażnik.

Czy VW California to dobry wybór na wakacje ?

Prawdopodobnie jeśli chcesz spędzić w nim i wyłącznie w nim cały tydzień lub dłużej może Ci brakować właśnie tej wspomnianej higieny czy kibelka.

Poza tym łóżka są na tyle wygodne że jestem przekonany że można spać i mieszkać tam dłużej. Ale, wszystko to zależy od tego gdzie i jak chcesz mieszkać.

Bo jeśli zatrzymujesz się na kempingu gdzie te pierwsze opcje są dostępne – to oczywiście nie widzę problemu. Zresztą, obserwując to czym jeździ się nad Jeziorem Garda to właśnie California w przeróżnych wariantach to auto spotykane najczęściej. Pomijając oczywiście tradycyjne kampery.

Natomiast jeśli chcesz spędzić kilka dni w VW California, przemieszczać się, nie obawiać się czy wysokość auta będzie odpowiednia by wjechać, przejechać przez tunel itd… to będzie auto idealne.

Dodatkowo możesz połączyć takie 2-3 dni życia własnie na odludziu w miejscach, które pozwolą Ci się wyłączyć a resztę na kempingu lub w apartamencie. Takie opcje możemy dla Ciebie skonstruować na miejscu.

Albo korzystając z apartamentu auto w pozostałych dniach możesz wykorzystać jako bus, zwykły samochód, czy środek transportu Twojej rodziny czy sprzętu odkrywając region.

Zapraszam do artykułu Kamperem nad Jeziorem Garda (tutaj)

VW California wynajem we Włoszech.

Wraz z naszym partnerem 4 Fun Factory stworzyliśmy projekt i możliwość wynajmu samochodów wypoczynkowych VW California i California GRAND właśnie we Włoszech.

To niespotykana możliwość zwiedzania Włoch czy południa Europy, i nie tracić czasu i pieniędzy na dojazdy.

Samochód przystosowany do Twojej podróży (materace, kuchenki, foteliki, wyposażenie dodatkowe) odbierzesz bezpośrednio na lotnisku i pojedziesz w podróż i swoje wakacje życia.

Dodatkowo możemy wskazać Ci i podpowiedzieć gdzie na terenie Włoch warto jechać, co zobaczyć.

Z krajem tym bowiem związani jesteśmy w różnych obszarach od prawie 20 lat. Nie obce są dla nas wyspy i włoskie góry. Dodatkowo w całym kraju mamy wielu przyjaciół, znajomych i relacje, którymi chętnie podzielimy się by Twój pobyt był możliwie bezpieczny i wygodny.

Ile to wszystko kosztuje – wynajem VW California

Co ważne, cały proces rezerwacji, wsparcia uzyskujesz w języku polski, na miejscu w Polsce lub we Włoszech. Wszelkie formalności realizowane są na polskich zasadach, w polskiej walucie, z polską spółką.

Wycenę i dostępność auta sprawdzisz tutaj. Ceny zaczynają się już od 250 zł za dobę.

Chcesz poznać więcej szczegółów, zadzwoń do nas.

Wojtek +39 392 291 3547
Tomek +48 735 960 354

Porozmawiajmy. Opowiedz nam o swoim planie.

Odwiedź nasz dedykowany serwis

KAMPERY WE WŁOSZECH


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *