Przepis z wykorzystaniem pomidorów z puszki

Przepis na włoski domowy makaron już macie (pisałam o nim tutaj), wiec teraz pójdę o krok dalej i przedstawię Wam podstawowy przepis na klasyczną pastę al pomodoro.

Co w nim jest tak fantastycznego?

Moim zdaniem to prostota smaku i wykonania.

Przepis jest o tyle fajny, że podaną bazę możecie wykorzystać również w innych przepisach, które dziś w bonusie Wam dorzucę.

Ale zacznę od początku.

Nie byłabym sobą gdybym nie opisała krótkiej historii związanej z przepisem.

Zawsze zastanawiałam się jak to jest, że w Polsce te moje wszystkie pasty były jakby „płaskie”. Pamiętam ile razy nakombinowałam się z różnymi przyprawami : bazylia, oregano, więcej cukru, mniej soli i na odwrót, z czosnkiem, bez… i tak w kółko. Przepis ten doprowadzał mnie do białej gorączki bo jako „dziewczyna Włocha” tkwiłam w przekonaniu, że muszę poznać tajne składniki.

Gdzieś dawno temu „My”

Gdzieś w oddali zawsze słyszałam raz wypowiedziane:

„Jak już zamieszasz we Włoszech to moja Mamma nauczy Cię gotować pastę”

A tu wiecie – zapala się czerwona lampka, że niby co? Że niby ja nie umiem gotować, że mama lepsza?! 😉 (Jeszcze wtedy wybrzmiewały mi te wszystkie historie o włoskich teściowych potworach i ich synusiach hihi)

No nic. Temat przemilczałam i za każdym razem, kiedy Enrico mnie odwiedzał w Łodzi robiłam wszystko oprócz pasty al pomodoro, bo wiedziałam, że odbiega ona daleko od tego oryginalnego smaku.

(Tutaj muszę nadmienić, że mój partner jest Włochem z krwi i kości, toleruje tylko włoską kuchnie i nawet kiedy jesteśmy na końcu świata on zawsze będzie szukać pasty albo pizzy ewentualnie serów; i tak np. podczas Wielkanocnego śniadania w Polsce obok barszczu chrzanowego i białej kiełbasy mieliśmy mozzarellę! 😉

Wracając do tematu.

Kiedy w końcu znalazłam się już we włoskim domu i zrozumiałam, że nauka gotowania włoskich potraw to niesamowity dar, zaczęłam zupełnie inaczej podchodzić do kwestii smakowych.

Oczywiście o gustach się nie dyskutuje. Ja przedstawiam Wam mój sposób postrzegania.

Więc w czym tkwi niezwykły sekret zwykłej pasty?

Do przygotowania pasty al pomodoro będą potrzebne:

  • pomidory w puszce ( ja wybieram pomidory w całości)
  • oliwa z oliwek
  • świeża bazylia
  • czosnek (opcjonalnie)
  • sól, cukier
  • tarty parmezan
  • ulubiony makaron
Moje ulubione pomidory w puszce

Sposób wykonania:

  • Na patelnie wlej sporą ilość oliwy z oliwek. Wrzuć jeden obrany ząbek czosnku (w całości) i trzymaj go tak długo aż się zarumieni.

  • Ostrożnie dodaj pomidory z puszki, sól i odrobine cukru co ułatwi puszczanie soków. Duś pod przykryciem mieszając od czasu do czasu.


  • W między czasie wstaw ulubiony makaron do osolonej, gotującej się wody. Pamiętaj, że domowy makaron (link tutaj) wymaga krótszego gotowania niż ten ze sklepu.
  • Kiedy pomidory będą się rozpadać i będą miękkie, użyj widelca aby je rozgnieść. Smaż jeszcze chwilę aby część wody wyparowała.


  • Pod koniec smażenia wyjmij ząbek czosnku i dodaj świeżą, posiekaną bazylię. Dopraw do smaku solą jeśli jest taka potrzeba.
  • Odcedzony makaron wrzuć do garnka w którym się gotował, dodaj sos, starty parmezan. Całość wymieszaj na bardzo małym ogniu aż do rozpuszczenia się sera.
  • Przełóż na talerz

Wszystko świetnie powiecie tylko gdzie ten sekret? Diabeł jak zwykle tkwi w szczegółach.

Wskazówki:

  • Największą „robotę” obok pomidorów robi oliwa z oliwek.
    Nie bójcie się jej dodać w trakcie duszenia pomidorów. To dzięki niej pasta nabiera specyficznego smaku. Popatrzcie na zdjęcie ile jej jest. W zależności od tego ile jej dodacie smak pasty będzie się różnić.


Tu wracamy do mojego pierwszego wpisu (tutaj), w którym pisałam o zabawie smakami.

Spróbujcie znaleźć swój własny, pożądany.

  • Tak przygotowany sos nazywany jest we Włoszech „PASSATĄ”. Wykorzystywany jest jako baza do innych rodzajów past czy przekąsek (o tym w przyszłości).
  • Gotową passatę można uzyskać również, ze świeżych pomidorów (link tutaj), także tych dużych, zawekować i odłożyć na półkę na kilka miesięcy. Bazylie wówczas możesz dodać dopiero po otwarciu słoika aby miała świerzy,zielony kolor.
  • Jeśli nie lubisz siekania, bazylie zawsze możesz pokroić nożyczkami bezpośrednio wrzucająć ją na patelnie.
  • Jeśli sos nadal jest za kwaśny dodaj cukru – uważaj żeby z nim nie przesadzić.
  • Podsmażony w ten sposób czosnek jest prawie niewyczuwalny w potrawie (dodaje tylko aromat). Możecie spokojnnie po nim rozmawiać ze znajomymi bez obaw o nieświeży oddech ;). Jednak jeśli nadal masz obawy, pomiń ten krok.
  • Jeśli nie lubisz kawałków pomidorów, zamiast widelca do rozdniatania użyj blendera aby uzyskać jednolita masę.
  • Co jeśli nie masz pod ręką pomidorów w puszce? Możesz użyć też sosu pomidorowego (nie soku!) z butelki uważając tylko aby zawartości miała w składzie 100% pomidorów.
  • Inny smak pasty al pomodoro uzyskamy również, kiedy parmezan dodamy na talerzu, nie mieszając go z passatą i makaronem w garnku
  • Co zabawnego jest w nazewnictwie włoskich dań w roli głównej z pastą? Wystarczy dodać do passaty (sosu) jeden składnik jak np. peperoncino (ostra papryczka) i danie z pasta al pomodoro zmieni nazwę na pasta all’arrabbiata (dosłownie „zła” co w tym przypadku oznacza ostrą).
  • Często w przepisach podane jest „ugotuj makaron al dente” co oznacza nic innego jak makaron lekko twardy. Mają racje Ci którzy twierdzą, że w taki sposób jada się makaron we Włoszech jak również Ci, którzy temu zaprzeczają. Rozwiązanie jest proste. Wszystko zależy od regionu w którym się przebywa. U nas na północy zdecydowanie króluje makaron „nie al dente”.

W jaki sposób można wyczarować kolejną pastę na bazie al pomodoro?

Pierszy sposób podania:

spaghetti al pomodoro z burattą

Na wierzch możemy dodać mozzarellę (na zdjęciu ser buratta podobny do mozzarelli, bardziej delikatny – dostępny w Polsce czasem w Lidlu)

Drugi sposób podania:

W garnku wymieszać

  • makaron
  • passatę,
  • kapary
  • mozzarellę pokrojoną w kostkę
  • oliwki (opcjonalnie)
  • odrobinę parmezanu

Kiedy mozzarella zacznie się ciągnąć oznacza to, że danie jest gotowe.

Pappardelle al pomodoro z kaparami i mozarellą

Jak widzicie, przepis na pastę al pomodoro od której wyszliśmy daje wiele możliwości. Dodając różne składniki, bawiąc się nimi tworzymy nowe smaki, a za czym idzie nowe dania.

To super rozwiązanie dla wybrednych – czytaj moja rodzina. I tak np. dla starszych dzieci do garnka z ugotowanym makaronem dodaję tylko passatę, potem dorzucam sam parmezan z kaparami (to dla mnie) a na koniec dodaje oliwki – dla Enrico. I tak oto z jednego garnka mam 3 różne dania.

Pasta al pomodoro to idealne rozwiązanie kiedy nie mam czasu gotować albo kiedy nagle ktoś dodatkowy pojawia się na obiad bo przecież makaron, pomidory, oliwa i ser to podstawa w każdym włoski czy włosko-polskim 😉 domu.

Smacznego!

Pozdrawiam i ściskam
Sylwia

W razie pytań piszcie (link)

sylwia

Chcesz być na bieżąco z wpisami i przepisami, zapisz się do Newslettera


Oliwa z Oliwek z regionu Jeziora Garda

Oryginalna oliwa prosto z regionu Jeziora Garda

Garda Extravergine jest znana na całym świecie. Jej owocowy, intensywny aromat i charakterystyczny smak sprawiają, że jest ona niezwykle wyjątkowa.

Znajdziesz w naszym sklepie
www.WloskieWino.pl


0 Komentarzy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *