Kuchnia i przepisy prosto z Italii

Nigdy wcześniej nie przyszłoby mi do głowy, że będę pisać o włoskiej kuchni…eeee…chyba się rozpędziłam…będę pisać o moich doświadczeniach związanych z włoską kuchnią bo do experta mi daleko.

Powiedzmy, że jestem po prostu smakoszem i to co sprawia mi największą radość to właśnie możliwość przygotowywania posiłków i dzielenia się z innymi tym, co tak kocham.

To, że będę mieszkać we Włoszech wiedziałam od zawsze, gdzieś ta myśl rozwijała się we mnie od dziecka. Może to wpływ filmów, gdzie nieodzownym elementem były wieczorne biesiady, ze smakowicie wyglądającym jedzeniem połączone z wiecznie uśmiechniętymi ludźmi, pijącymi wino w oszałamiających sceneriach otwartych dla wszystkich bez względu na wiek.

Regionalne włoskie sery i salami

Jakże to wydawało mi się kiedyś nierealne i odległe.

Jak każdy wie życie potrafi nam płatać różne figle i pisać zaskakujące scenariusze więc w końcu przy odrobinie szczęścia i samozaparcia znalazłam się w tym miejscu w którym znaleźć się chciałam.

Na co dzień gotuje dla mojej rodziny (3 + 2) i uwierzcie – włoski partner, dziecko i włoska rodzina to zobowiązujący temat bardziej niż myślicie 😉

Miałam pisać o jedzeniu, a nie o sobie

Wybaczcie, dla mnie ten temat to trochę coś więcej. Nic nie smakuje lepiej niż jedzenie do którego ktoś wkłada cząstkę siebie, swojego serca i swej historii.

Tego nauczyłam się tutaj obserwując włoską Mammę, Ciocię i wspaniałe kuzynostwo (ten temat poruszę w przyszłości osobno).

Nie chodzi mi o podanie Wam suchego przepisu i o to, żebyście go potem odwzorowali. To coś więcej.

To podróż w głąb w siebie i próba odnalezienia w sobie nowego smaku. Każda moja potrawa to kilka sposobów na to aby osiągnąć równowagę i balans, który będzie Wam odpowiadać.

Nie każdy ma taki sam smak, nie każdy czuje tak samo więc będę elastyczna w swoich przepisach dając jedynie wskazówki (zawsze pod przepisem). Cała przyjemność tkwi w zabawie. Aby Was nie zanudzać życiowymi historiami wstawiam swój ostatni hit czyli

PASTA AL TONNO

To nic innego jak makaron z tuńczykiem

Pasta al tonno

Skłdniki:

  • pomidory koktajlowe
  • makaron (szerokie wstążki) najlepiej jajeczny
  • mała puszka tuńczyka (w sosie własnym albo oliwie)
  • świeża bazylia
  • oliwa z oliwek
  • wino białe(wytrawne, półwytrawne)
  • kapary (opcjonalnie)
  • czosnek (opcjonalnie)
  • sól

Przygotowanie:

  • Jeżeli ktoś lubi czosnek (ja go nie dodaje) należy go zeszklić na oliwie z oliwek a następnie wrzucić pomidorki w całości, posolić.
  • Smażyć na większym ogniu do moment aż skórka nie zacznie się marszczyć. Wygląda to mniej więcej tak:
pomidorki smażone na oliwie z oliwek
  • Dodać ok 100 ml wina i dusić pod przykryciem na małym ogniu ok 20 min, aż pomidory puszczą sok i będą miękkie.
  • W trakcie dodać posiekaną bazyliki w między czasie ugotować makaron w osolonej wodzie.
przygotowanie i przepis na pasta al tonno
  • Do pomidorów dodać tuńczyka i dusić ok 2 min.
    Ja dodaję niewielką ilość ponieważ nie chcę aby zdominował smak pasty
  • Na patelnie dodać ugotowany makaron razem z kaparami.
  • Całość dokładnie wymieszać i gotowe 🙂

Wskazówki:

  • podaną bazę z pomidorów (punkt nr.1 i 2) można podać z samym makaronem. Ja zawsze odkładam część dla dzieci bo nie lubią dodatków. Czasem też dodaje do niej tylko parmezan i otrzymuje kolejne danie.
  • dodając oliwę z oliwek nie bójcie się dodać jej trochę więcej, nawet w trakcie duszenia albo pod koniec ponieważ ona nadaje specyficznego smaku.
  • wino do pomidorów? Tak!
    wydobywa głębie smaku, ale jeśli go nie masz możesz zastąpić wodą. Może smak będzie nie co inny ale też będzie smaczne.
  • dużo zależy od pomidorów jakich użyjecie.
    Jeśli będą za kwaśne, dodajcie odrobinę cukru
  • ugotowanego makaronu NIE należy przelewać zimną wodą bo sos się nie będzie się odpowiednio przyklejać
  • jeśli ktoś lubi wyrazisty smak, można tez dodać odrobinę chili.
  • co jeśli nie masz świeżych pomidorów? Przepis na pomidory z puszki wrzucę innym razem

Ja w tym przypadku nie używam parmezanu bo uważam, że zaburza smak tuńczyka ale kto Wam zabroni go użyć?


Jak już wspomniałam wcześniej, to Wy decydujecie czego ma być mniej lub więcej. Od kiedy ja zaczęłam bawić się dodawaniem różnych składników, mniej się przy tym spinać i trzymać się twardo zasad, gotowanie zaczęło mi sprawiać większą radość.

Zachęcam od szukania nowych smaków.

W Polsce przyzwyczailiśmy się do dodawania masy przypraw, nadmiernego solenia, pieprzenia przez co zatracamy naturalny smak (wiem to z autopsji).

Kuchnia włoska jest delikatna i prosta.

Nie myślcie, że przestawiłam się tak po prostu z dnia na dzień.

Do niektórych dań podchodziłam parę razy zanim doceniłam ich walory

Smacznego

Sylwia
Jakieś pytania?
Piszcie śmiało (tutaj mój profil na FB)


2 Komentarze

Lenka · 3 kwietnia, 2020 o 2:11 pm

Będzie tu cudownie 🌱🍅🍜🍷🌞Wiem o tym😉

Matteo · 5 kwietnia, 2020 o 2:03 am

Jaki tuńczyk,: rozdrobniony czy w kawałkach,,,?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *